17 marca 2026, 14:00 4 min
Analizy i Raporty Analizy i Raporty

Ubezpieczenia na życie 2025: Branża w obliczu luki ubezpieczeniowej i wyzwań demograficznych

Pomimo rosnącej świadomości Polaków po pandemii, nasz rynek ubezpieczeń na życie wciąż zmaga się z głębokim niedoubezpieczeniem w stosunku do Europy Zachodniej. Najnowszy raport PIU i Milliman to nie tylko zestawienie statystyk, ale przede wszystkim sygnał alarmowy dla branży: musimy przedefiniować podejście do klienta, skupiając się na realnych potrzebach finansowych i demograficznych.

Krajobraz ryzyk: Czego naprawdę boją się Polacy?

Dane są jednoznaczne – ponad 85% Polaków obawia się poważnej choroby w bliskiej rodzinie oraz śmierci bliskiej osoby. Co więcej, aż 80% respondentów drży o płynność finansową w przypadku konieczności pokrycia kosztów leczenia. Mimo tak wysokiego poziomu lęku, wydatki na ochronę życia wciąż nie przekraczają połowy kwot, jakie przeznaczamy na ubezpieczenia majątkowe.

Dla nas, jako branży, to kluczowy wniosek: istnieje ogromna przestrzeń do zagospodarowania, ale wymaga ona edukacji. Klienci muszą zrozumieć, że suma ubezpieczenia powinna odpowiadać co najmniej trzyletniemu wynagrodzeniu skorygowanemu o oszczędności i kredyty. Tymczasem średnia suma ubezpieczenia deklarowana w ankietach PIU oscyluje wokół 192 tys. zł, podczas gdy realne potrzeby szacowane są na poziomie 334 tys. zł.

Demografia i zdrowie – systemowe „wąskie gardła”

Analizując strukturę zgonów i zachorowań, raport rzuca światło na alarmujące trendy:

  • Mężczyźni w grupie ryzyka: Prawdopodobieństwo zgonu mężczyzn jest wyższe w każdej kategorii wiekowej, a w grupie 20–40 lat jest ono ponad trzykrotnie wyższe niż u kobiet. Jedna czwarta mężczyzn nie dożyje wieku emerytalnego.
  • Nowotwory i układ krążenia: To one odpowiadają za blisko 80% wszystkich zgonów. Co istotne, nowotwory są główną przyczyną śmierci kobiet już od 30. roku życia.
  • Depresja: Rośnie odsetek osób deklarujących objawy depresji (25,9% kobiet i 20,9% mężczyzn). To wyzwanie dla konstrukcji umów dodatkowych i oceny ryzyka medycznego.

Luka ubezpieczeniowa a kredyty hipoteczne

Kredyty hipoteczne pozostają najsilniejszym motorem sprzedaży polis terminowych, ale statystyki spłaty kapitału pokazują, że ochrona jest często źle dopasowana. Przy oprocentowaniu 6%, po połowie okresu kredytowania (12,5 roku przy umowie na 25 lat) spłacone jest jedynie około 35% kapitału. Branża musi oferować produkty, które uwzględniają tę dynamikę, zamiast opierać się na prostych malejących sumach ubezpieczenia, które mogą nie nadążać za zadłużeniem.

Emerytura: Nadchodzi „twarde lądowanie”

Najbardziej drastycznym wnioskiem z raportu jest prognozowany spadek stopy zastąpienia. W 2022 roku wynosiła ona 56,6%, ale dla osób urodzonych po 1980 roku może ona spaść do poziomu zaledwie 25%.

Dla sektora ubezpieczeniowego to sygnał do promowania produktów oszczędnościowo-ochronnych. Raport wskazuje, że ubezpieczenia na życie z UFK lub ubezpieczenia na życie i dożycie są jednymi z nielicznych instrumentów pozwalających na realizację celów długoterminowych nawet w przypadku zajścia zdarzenia losowego na początku okresu oszczędzania.

Postulaty dla branży i regulatora

Aby rynek mógł rosnąć w tempie zachodnioeuropejskim, konieczne są zmiany systemowe. Raport PIU i Milliman wprost wskazuje na:

  1. Wprowadzenie zachęt podatkowych do długoterminowego oszczędzania na życie i zdrowie.
  2. Wyrównanie warunków działania ubezpieczycieli względem innych instytucji finansowych w kwestii podatku od aktywów.
  3. Dostosowanie produktów do nowych form życia społecznego, takich jak rosnąca liczba związków niesformalizowanych (wzrost z 2,9% do 5,4% rodzin w ciągu dekady), gdzie ubezpieczenie jest najprostszym sposobem na bezpieczne przekazanie majątku z pominięciem procedur spadkowych i zachowku.

Podsumowanie

Ubezpieczenia na życie w 2025 roku to już nie tylko „polisa na śmierć”, ale skomplikowany instrument stabilności społecznej i gospodarczej. Jako branża musimy odejść od oferowania niskich sum ubezpieczenia w polisach grupowych (średnio 80,7 tys. zł wg agentów) na rzecz realnej ochrony adekwatnej do rosnących kosztów leczenia, życia i zadłużenia Polaków.


Opracowano na podstawie raportu: „Ubezpieczenia na życie. Finansowe wsparcie w najtrudniejszych chwilach”, Warszawa 2025.

Ubezpieczenia na życie 2025: Branża w obliczu luki ubezpieczeniowej i wyzwań demograficznych

Pomimo rosnącej świadomości Polaków po pandemii, nasz rynek ubezpieczeń na życie wciąż zmaga się z głębokim niedoubezpieczeniem w stosunku do Europy Zachodniej. Najnowszy raport PIU i Milliman to nie tylko zestawienie statystyk, ale przede wszystkim sygnał alarmowy dla branży: musimy przedefiniować podejście do klienta, skupiając się na realnych potrzebach finansowych i demograficznych.

Krajobraz ryzyk: Czego naprawdę boją się Polacy?

Dane są jednoznaczne – ponad 85% Polaków obawia się poważnej choroby w bliskiej rodzinie oraz śmierci bliskiej osoby. Co więcej, aż 80% respondentów drży o płynność finansową w przypadku konieczności pokrycia kosztów leczenia. Mimo tak wysokiego poziomu lęku, wydatki na ochronę życia wciąż nie przekraczają połowy kwot, jakie przeznaczamy na ubezpieczenia majątkowe.

Dla nas, jako branży, to kluczowy wniosek: istnieje ogromna przestrzeń do zagospodarowania, ale wymaga ona edukacji. Klienci muszą zrozumieć, że suma ubezpieczenia powinna odpowiadać co najmniej trzyletniemu wynagrodzeniu skorygowanemu o oszczędności i kredyty. Tymczasem średnia suma ubezpieczenia deklarowana w ankietach PIU oscyluje wokół 192 tys. zł, podczas gdy realne potrzeby szacowane są na poziomie 334 tys. zł.

Demografia i zdrowie – systemowe „wąskie gardła”

Analizując strukturę zgonów i zachorowań, raport rzuca światło na alarmujące trendy:

  • Mężczyźni w grupie ryzyka: Prawdopodobieństwo zgonu mężczyzn jest wyższe w każdej kategorii wiekowej, a w grupie 20–40 lat jest ono ponad trzykrotnie wyższe niż u kobiet. Jedna czwarta mężczyzn nie dożyje wieku emerytalnego.
  • Nowotwory i układ krążenia: To one odpowiadają za blisko 80% wszystkich zgonów. Co istotne, nowotwory są główną przyczyną śmierci kobiet już od 30. roku życia.
  • Depresja: Rośnie odsetek osób deklarujących objawy depresji (25,9% kobiet i 20,9% mężczyzn). To wyzwanie dla konstrukcji umów dodatkowych i oceny ryzyka medycznego.

Luka ubezpieczeniowa a kredyty hipoteczne

Kredyty hipoteczne pozostają najsilniejszym motorem sprzedaży polis terminowych, ale statystyki spłaty kapitału pokazują, że ochrona jest często źle dopasowana. Przy oprocentowaniu 6%, po połowie okresu kredytowania (12,5 roku przy umowie na 25 lat) spłacone jest jedynie około 35% kapitału. Branża musi oferować produkty, które uwzględniają tę dynamikę, zamiast opierać się na prostych malejących sumach ubezpieczenia, które mogą nie nadążać za zadłużeniem.

Emerytura: Nadchodzi „twarde lądowanie”

Najbardziej drastycznym wnioskiem z raportu jest prognozowany spadek stopy zastąpienia. W 2022 roku wynosiła ona 56,6%, ale dla osób urodzonych po 1980 roku może ona spaść do poziomu zaledwie 25%.

Dla sektora ubezpieczeniowego to sygnał do promowania produktów oszczędnościowo-ochronnych. Raport wskazuje, że ubezpieczenia na życie z UFK lub ubezpieczenia na życie i dożycie są jednymi z nielicznych instrumentów pozwalających na realizację celów długoterminowych nawet w przypadku zajścia zdarzenia losowego na początku okresu oszczędzania.

Postulaty dla branży i regulatora

Aby rynek mógł rosnąć w tempie zachodnioeuropejskim, konieczne są zmiany systemowe. Raport PIU i Milliman wprost wskazuje na:

  1. Wprowadzenie zachęt podatkowych do długoterminowego oszczędzania na życie i zdrowie.
  2. Wyrównanie warunków działania ubezpieczycieli względem innych instytucji finansowych w kwestii podatku od aktywów.
  3. Dostosowanie produktów do nowych form życia społecznego, takich jak rosnąca liczba związków niesformalizowanych (wzrost z 2,9% do 5,4% rodzin w ciągu dekady), gdzie ubezpieczenie jest najprostszym sposobem na bezpieczne przekazanie majątku z pominięciem procedur spadkowych i zachowku.

Podsumowanie

Ubezpieczenia na życie w 2025 roku to już nie tylko „polisa na śmierć”, ale skomplikowany instrument stabilności społecznej i gospodarczej. Jako branża musimy odejść od oferowania niskich sum ubezpieczenia w polisach grupowych (średnio 80,7 tys. zł wg agentów) na rzecz realnej ochrony adekwatnej do rosnących kosztów leczenia, życia i zadłużenia Polaków.


Opracowano na podstawie raportu: „Ubezpieczenia na życie. Finansowe wsparcie w najtrudniejszych chwilach”, Warszawa 2025.

Poprzedni wpis
Następny wpis

Współtwórz nową jakość wiedzy o ubezpieczeniach. Zostań autorem!

Dołącz do grona twórców, którzy zmieniają sposób przekazywania informacji w branży ubezpieczeniowej. W Mapie Agentów NEWS stawiamy na głos praktyków.
Jesteś agentem, specjalistą, ekspertem lub przedstawicielem TU? Publikuj artykuły, dziel się doświadczeniem i buduj swoją pozycję na rynku – wszystko w ramach nowoczesnej platformy.
Zyskaj dostęp do systemu jako autor i miej realny wpływ na to, jak wygląda komunikacja i wiedza w branży ubezpieczeń.